Na YT zawsze byłam fanką filmików o tematyce „grocery haul” a po naszemu zakupy spożywcze. Miałam dzisiaj rzadką okazję być w „mieście” więc postanowiłam zahaczyć o Kaufland. Mimo, że nie jestem jakąś jego szczerą fanką to czasami zdarza mi się wstąpić pod pretekstem „kupna pomidorów bo cena dobra”. Dodam, że nie wszystkie te produkty były mi niezbędne do życia (oprócz keczupu), raczej bym się bez nich obyła a niektóre z nich to są dla mnie ciekawostki

Starałam się nie popuszczać wodzy fantazji i nie brać wszystkiego co fajne i wpadnie w ręce albo”na pewno się przyda”.

1. Mąka kukurydziana 400g/1,99 potencjalnie bezglutenowa, chciałabym spróbować na niej zrobić naleśniki. Mąka pszenna nie służy mi ostatnio a naleśnika z dżemorem bym zjadła.

2. Randomowy keczup, nam się skończył i nie, nie mogłam poczekać do następnych zakupów. #keczuplover

3. Fasolka, nie mam racjonalnego wytłumaczenia czemu ją wzięłam. Czyż nie jest piękna? 500g/3,59zł

4. Ulubiona przyprawa do ziemniaków. Tak ma sól, nie używam jej codziennie ani w sporych ilościach. 0,89/1op.

5. Solone Sticksy na przecenie 0,53/125g, no wiecie, do filmu ;D Wiem, że szukam wymówek ale nie zawsze chce się siedzieć w kuchni i coś robić albo nie zawsze się chce jeść sałatkę albo bez niczego siedzieć. Krótki skład: ziemniaki, olej słonecznikowy i sól.

6. Makaron ryżowy bez ryżu (groch, kukurydza, fasola mung) 1,69/100g, na ten produkt się czaiłam bo makaron pszenny nie jest dla mnie łaskawy ostatnio a jakieś spaghetti z sosem pomidorowym bym skonsumowała.

To by było na tyle, może coś Was zaciekawiło

P. s. Pomidory też kupiłam ;D

Zakupy spożywcze – niekoniecznie zdrowe
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)