Trzymamy nasze dzieci pod kloszem. Dokładamy wszelkich starań, aby nie stała im się żadna, najmniejsza nawet krzywda, bo wtedy byłby chyba koniec świata. Nie pamiętamy własnego dzieciństwa, kiedy cały dzień spędzało się na dworze, z kluczem na szyi, na zabawach na trzepaku i w niekoniecznie czystej piaskownicy, ze sprawdzoną paczką przyjaciół. Nie było wtedy takich udogodnień jak bezpieczna nawierzchnia na plac zabaw, o nie! Rozbite kolana i zdarte do krwi łokcie to była codzienność i normalność. Wręcz zwykło się sądzić, że bez tego nie ma prawdziwej zabawy.

Nasi rodzice również nie przesadzali tak jak my teraz, a jeśli już jacyś za bardzo ograniczali swoje dzieci, bardzo się im współczuło. Teraz natomiast włos nam się jeży na samą myśl o takim modelu wychowawczym. Wszelkie zabezpieczenia, udogodnienia, przepisy, atesty i bezpieczna nawierzchnia na plac zabaw po prostu muszą być, innej możliwości nie ma. Bo co by się wtedy stało z naszymi kruszynkami? Niechybnie spotkałby je jakiś przerażający wypadek!

Bezpieczna nawierzchnia na plac zabaw
3 votes, 1.33 avg. rating (42% score)